prof. dr hab. Jerzy Sperka

Szafrańcowie w Seceminie

Szafrańcowie pieczętujący się herbem Stary Koń wywodzili się z ziemi krakowskiej. Początki rodziny sięgają końca XII wieku, kiedy Sułek z Niedźwiedzia został odnotowany w otoczeniu księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Jego następcy odgrywali sporą rolę w XIII wieku, zwłaszcza na dworze Bolesława Wstydliwego (1243-1279) i Leszka Czarnego (1279-1288). W XIV wieku jeden z przedstawicieli rodziny, Żegota, który dziedziczył na podkrakowskich Łuczycach nosił przydomek Szafraniec. Przydomek, określający najpewniej człowieka o rudych (szafranowych) włosach został utrzymany w kolejnym pokoleniu, a po pewnym czasie stał się nazwiskiem rodziny.

Wielką karierę Szafrańców zapoczątkował Piotr (1), podstoli krakowski (zm. 1398), który w 1377 roku uzyskał od króla Ludwika Węgierskiego w czasowe użytkowanie zamek w Pieskowej Skale. W 1385 roku Szafraniec z ramienia panów małopolskich wszedł w skład poselstwa polskiego, które udało się na Litwę, gdzie w Krewie, a następnie w Wołkowysku (1386) wynegocjowało układ polityczny z wielkim księciem litewskim Jagiełłą. Skutkiem tego był chrzest Jagiełły (a wkrótce całej Litwy), małżeństwo z królową polską Jadwigą Andegaweńską i objęcie tronu polskiego przez litewskiego księcia. Wydarzenia te zapoczątkowały unię polsko-litewską, a to z kolei zmieniło układ sił w ówczesnej Europie, gdyż na arenie politycznej pojawił się duży organizm państwowy. Nagrodą dla Piotra Szafrańca za doprowadzenie do skutku wspomnianych działań było oddanie mu przez nowego monarchę w zastaw zamku w Pieskowej Skale. Wkrótce Piotr Szafraniec został jednym z bliskich doradców Władysława Jagiełły, a kiedy król zaczął budować swoje ugrupowanie polityczne, aby jeszcze bardziej związać go ze sobą, nadał mu w 1395 roku miasto Secemin (oppidum Seczemyn) z leżącą w pobliżu wsią Bichniów. Pozycję polityczną rodziny wśród elity możnowładczej ugruntowali synowie Piotra (1), Piotr (2) Szafraniec (zm. 1437) i Jan Szafraniec (zm. 1433). Pierwszy z braci był kolejno: podstolim krakowskim, podkomorzym krakowskim, wojewodą sandomierskim i wojewodą krakowskim, w jego rękach było także kilka starostw, kolejno: podolskie, łęczyckie, sieradzkie. Drugi z braci, duchowny, był kanonikiem krakowskim, dziekanem tamtejszej kapituły, wreszcie biskupem kujawskim, a jednocześnie podkanclerzym, a następnie kanclerzem Królestwa Polskiego. W latach 20-tych i na początku lat 30-tych XV wieku obydwaj Szafrańcowie byli najbliższymi doradcami króla i mieli wpływ na najważniejsze decyzje polityczne. Piotrowi (2) Szafrańcowi, uczestnikowi bitwy pod Grunwaldem (1410), udało się zgromadzić potężny majątek składający się z ponad 50 wsi rozlokowanych w ziemi krakowskiej i sandomierskiej, co sytuowało go w gronie najbogatszych możnowładców Królestwa Polskiego. Po jego śmierci cały majątek przejął jego jedyny syn Piotr (3) Szafraniec, podkomorzy krakowski, który niestety nie osiągnął już takiego znaczenia politycznego, jak ojciec. Odsuwany przez konkurentów od kolejnych awansów z powodu zawiści, jaką żywiono do jego ojca i stryja, pod koniec życia uciekł w alchemię i czarnoksięstwo. Po jego śmierci w 1441 roku majątek przejął kolejny Piotr (4), wkrótce też podkomorzy krakowski. Ten nie miał już zdolności politycznych swojego dziada, ale po ojcu odziedziczył zdolności wojskowe. Przez następne kilkanaście lat, najczęściej z rozkazu króla Kazimierza Jagiellończyka utrzymywał porządek na granicy polsko-śląskiej, niejednokrotnie organizując wyprawy mające na celu pacyfikację pogranicznych książąt. Wyprawy te nadszarpnęły jednak wielce majątek Szafrańca, ponieważ na zaciąg żołnierzy szły sprzedawane lub zastawiane kolejne dobra rodzinne. Poszukiwanie gotówki pchnęło go nawet do szukania pieniędzy u Krzyżaków, z którymi zawarł nawet umowę na zorganizowanie oddziałów wojskowych do tłumienia powstania stanów pruskich. Kiedy jednak w 1454 roku wybuchła wojna Polski z Zakonem Krzyżackim (tzw. Wojna trzynastoletnia), Szafraniec zerwał umowę z wielkim mistrzem i wiernie służył królowi polskiemu. Nieprzychylny Szafrańcowi kronikarz Jan Długosz oskarżał go nawet o imanie się rozbójnictwem i przywoływał plotki o tym, jak pod Seceminem w 1449 roku miał obrabować kupca krakowskiego Mikołaja Wierzynka na sumę 5000 florenów. Źródła sądowe nie potwierdzają jednak tych zarzutów. Umierając przedwcześnie w 1456 roku pozostawił nieletnie potomstwo i poważnie nadszarpnięty majątek rodziny.

Jego synowie nie prędko jednak wrócili do elity władzy i dostali się na dwór królewski. Zanim to nastąpiło, doszło do totalnego upadku rodziny za sprawą jednego z nich, Krzysztofa Szafrańca. Wszystko zaczęło się w 1474 roku, kiedy przebywał we Wrocławiu i w jakiejś karczmie, w trakcie gry w karty, został okradziony i pobity. Ponieważ nie znalazł sprawiedliwości w tamtejszych sądach, poprzysiągł zemstę na wrocławianach. Przez następne 10 lat rabował i więził kupców wrocławskich, którzy wpadli mu w ręce. Wiemy, że część zrabowanych towarów przechowywał u swojej matki Konstancji w Seceminie, a ich wartość, w czasie przeprowadzonej rewizji, wyceniono na 10 tysięcy grzywien. Raubritterska działalność Krzysztofa doprowadziła jednak – w wyniku nacisków króla węgierskiego i stanów śląskich – do skazania go przez sejm polski na karę banicji. Szafraniec nic sobie jednak z tego nie robił, ponieważ miał za sobą polskich dygnitarzy, którzy po cichu go wspierali. Sytuacja się zmieniła, kiedy zabił 6 rajców krakowskich (próbowali go schwytać, gdy korzystał z łaźni w Zborowie pod Stopnicą) i zaczął rabować także polskich kupców. Podjęto radykalne kroki, które doprowadziły do jego schwytania, a następnie skazania na śmierć; z rozkazu króla został ścięty na zamku krakowskim w 1484 roku. Dwa lata później (1486) jego bracia podzielili się resztkami potężnego kiedyś majątku. Starszy z Szafrańców, Stanisław (zm. 1525), zatrzymał podkrakowskie dobra na czele z zamkiem w Pieskowej Skale, natomiast młodszy Piotr (6) przejął Secemin z przynależnym kluczem wsi. Linia Szafrańców dziedzicząca na Pieskowej Skale wygasła wraz ze śmiercią, syna Stanisława, Hieronima zmarłego w 1536 roku. Ten był bliskim doradcą króla Zygmunta Starego, jego sekretarzem, poślubił nawet jego nieślubną córkę Reginę.

Rodzinę Szafrańców przedłużył natomiast dziedziczący na Seceminie Piotr (6) Szafraniec (zm. 1508). Wróciwszy do łask dworu (podobnie jak jego brat), pełnił przez kilka lat ważny urząd starosty malborskiego, a ponadto był starostą radomskim, chęcińskim i kasztelanem wiślickim. Z małżeństwa z Zofią ze Sprowy zostawił jednego syna Piotra (7), który ożenił się z Agnieszką Sieniawską. Z tego małżeństwa pozostał natomiast syn Stanisław, który na powrót rodzinę Szafrańców uczynił sławną. Wychowywany przez stryja Hieronima i wysłany przez niego najpierw do Królewca na dwór księcia Albrechta Hohenzollerna, a następnie do Niemiec, przyswoił sobie zasady nowych prądów religijnych i ostatecznie przeszedł na kalwinizm. Nowe wyznanie wprowadził wkrótce w swoich dobrach, przemieniając kościoły, w tym także w Seceminie, na zbory kalwińskie. Stanisław Szafraniec okazał jednak bardzo dobrym gospodarzem, który w wyniku skomplikowanych transakcji majątkowych odzyskał główne dobra Szafrańców, skupiając w swym ręku około 35 wsi. Przebudował też zamek w Pieskowej Skale czyniąc z niego piękną renesansową rezydencję. Odgrywał też dużą rolę w polityce, zwłaszcza w okresie kolejnych bezkrólewi, najpierw po śmierci Zygmunta Augusta, po ucieczce Henryka Walezego, następnie po śmierci Stefana Batorego. Jego pomysłem było m.in. wysuniecie kandydatury Stefana Batorego na króla, a zarazem na męża Anny Jagiellonki. Był kolejno: kasztelanem bieckim, kasztelanem sandomierskim, wojewodą sandomierskim, wojskim krakowskim. Walczył o tolerancję religijną i o potwierdzenie przez kolejnych monarchów praw dla innowierców (tzw. Konfederacji warszawskiej). Był bardzo przywiązany do polszczyzny, co wyraził na sejmie w 1569 roku, gdy używającemu łacińskich zwrotów Stanisławowowi Czarnkowskiemu powiedział „mów wasz mość po polsku wszakeśmy tu wszyscy Polacy”. Zmarł w Seceminie w 1598 roku i pochowany został w tamtejszym zborze. Jego marmurowy nagrobek usunięto po rekatolicyzacji kościoła i wrzucono do studni. Odnaleziony w 1951 roku został przekazany do muzeum zamkowego w Pieskowej Skale. Z Anny Dembińskiej zostawił jednego syna Andrzeja, który umierając bezpotomnie w 1608 roku okazał się ostatnim przedstawicielem rodziny Szafrańców.

Miasto Secemin w posiadaniu Szafrańców było nieprzerwanie przez 213 lat. Najstarsza wzmianka dotycząca tej miejscowości pochodzi z 1268 roku i łączy się z pobytem tam księcia Bolesława Wstydliwego. Własnością prywatną wieś stała się za sprawą Władysława Łokietka, który w 1289 roku za zasługi nadał ją rycerzowi Imramowi z Witowa herbu Oksza. Zapewne w czasach króla Kazimierza Wielkiego (1333-1370) Okszowie stracili Secemin, który ponownie został włączony do domeny królewskiej. Prawdopodobnie także ten monarcha nadał prawa miejskie Seceminowi, przeprowadzając jego lokację; wtedy też wytyczono rynek i siatkę ulic. Kiedy 1 lipca 1395 roku Secemin wszedł w posiadanie Szafrańców, ci bardzo szybko uczynili go jednym z dwóch głównych centrów swoich dóbr. W skład klucza secemińskiego wchodziło miasto i 3 wsie: Bichniów, Zakrzów i Zwlecza; te dwie ostatnie Piotr (2) Szafraniec w latach 1400-1403 kupił w częściach od ówczesnych właścicieli. W późniejszych latach na dobrach secemińskich często miały zapisywane oprawy posagu żony Szafrańców: Róża, żona Piotra (2), Konstancja z Ciołków, żona Piotra (4), Zofia ze Sprowy, żona Piotra (6), Agnieszka Sienieńska, żona Piotra (7), Anna Dembińska, żona Stanisława. W 1420 roku król Władysław Jagiełło na prośbę Piotra (2) Szafrańca, podkomorzego krakowskiego, przeniósł jego dobra, w tym Secemin, na prawo magdeburskie. Dziewięć lat później (1429) tenże Piotr uposażył kościół parafialny (wtedy pod wezwaniem św. Stanisława), wsią Zawadów w ziemi sieradzkiej, fundując jednocześnie 4 prebendy dla wikariuszy. Z działalnością Piotra (2) Szafrańca łączyć należy także przebudowę kościoła parafialnego z drewnianego na murowany, a także początek budowy secemińskiego fortalicium w kształcie wieży mieszkalnej. Można przypuszczać, że wieżę – jako swoją przyszłą siedzibę – rozpoczął wznosić wkrótce po 1415 roku, kiedy to podzielił się majątkiem ze swym synem Piotrem (3) zapisując mu główną rezydencję, zamek w Pieskowej Skale. Prace budowlane, pewnie z przerwami, kontynuowali później jego następcy w XV i początku XVI wieku. Przez pewien czas Szafrańcowie posiadali w Seceminie także swój dom, za który w 1445 roku Piotr (4) pozyskał dziedzinę w Lubachowym Wygnanowie od Zygmunta z Wygnanowa.

Piotr (4) Szafraniec, podkomorzy krakowski wydał przywilej dla Secemina, w którym określił prawa mieszczan. Ustanowił, iż byli wolni od prac podwodowych, natomiast pracować musieli przy naprawie rybnika i obowiązani byli każdego roku do naprawy mostów i dróg. Dziesięcinę snopową oddawali miejscowemu proboszczowi, a osiedlający się w mieście mieli 4 lata wolnizny. Ten pierwszy znany nam przywilej dla miasta Secemina, który zachował się tylko w kopii, bez daty rocznej, wystawiony został w latach 1441-1456. Dużo dobrego dla Secemina uczynił zwłaszcza Piotr (6) Szafraniec, kasztelan wiślicki (syn Piotra 4), który wystarał się o kilka przywilejów królewskich. Najpierw król Jan Olbracht w 1501 roku nadał miastu prawo do organizowania 2 jarmarków w ciągu roku i targu całotygodniowego. Kolejny z Jagiellonów, Aleksander, w 1505 roku potwierdził Piotrowi Szafrańcowi nadanie Secemina dokonane przez Władysława Jagiełłę z prawem pobierania cła. Jednocześnie dodał Szafrańcowi prawo pobierania mostowego na utrzymanie mostu na bagnach w Seceminie, uściślając, że opłata za konia, wołu i jałowiznę będzie wynosić 6 denarów, natomiast od naładowanego wozu pół grosza. Król potwierdził także uposażenie kościoła parafialnego wsią Zawadów, któremu rok wcześniej (1504) Piotr Szafraniec w testamencie zapisał 100 florenów. Następny z monarchów król Zygmunt I Stary w 1519 roku potwierdził miastu posiadanie prawa magdeburskiego i uwolnił mieszczan od opłaty targowego w całym kraju. Prawo to potwierdził w 1553 roku król Zygmunt August.

W pierwszej połowie XVI wieku miasto rozwijało się pomyślnie, o czym bez wątpienia świadczą dane z rejestrów poborowych. W 1540 roku odnotowano w nich, że w Seceminie jest 108 domów, co opowiadało około 600-700 mieszkańcom. Liczba mieszkańców sytuowała Secemin w Polsce w gronie miast małych (określanych po łacinie, jako oppidum), ale jednak z tych z „górnej półki”. Miasto posiadało 40 łanów ról uprawnych, 60 ogrodów, jatki rzeźnicze, ławy szewskie i garncarskie, łaźnię, młyn, 9 stawów rybnych oraz bory z pasiekami. W Seceminie znajdowały się wtedy jeszcze wspomniane fortalicium, curia (dwór) et praedium (folwark). Z rzemiosł zapewne najlepiej rozwijało się garncarstwo, garncarze bowiem jeszcze w 1532 roku otrzymali od właściciela miasta specjalny przywilej cechowy. W mieście od XV wieku była też szkoła, ale na początku w XVI wieku z braku funduszy stała pusta.

Kiedy Stanisław Szafraniec około 1553 roku zaczął w swoich dobrach wprowadzać nowe zasady wiary, dotknęło to także Secemin. Kościół parafialny pw. św. Katarzyny i Jana Ewangelisty został zmieniony w zbór, oddany kalwinom, a wkrótce jeszcze przebudowany (1556-58). Miasto stało się ważnym ośrodkiem ruchu innowierczego, m.in. siedzibą superintendenta zborów małopolskich (pierwszym został Feliks Cruciger). Przy zborze Stanisław Szafraniec ufundował szkołę, w której kształciło się bezpłatnie wielu mieszczan secemińskich. O wysokim poziomie szkoły świadczy fakt, że rektorem był znany humanista francuski Jan Poetevinus. Już w 1556 roku (21 I) odbył się w Seceminie głośny synod poświęcony organizacji kościoła kalwińskiego.  We dworze secemińskim zebrali się wtedy najprzedniejsi przedstawiciele ówczesnego ruchu religijnego: wybitny poeta Mikołaj Rej z Nagłowic, znany pisarz Andrzej Trzecieski, działacz polityczny i poseł Hieronim Filipowski oraz Jan Kuczkowski z pobliskiego Kuczkowa. Do 1616 roku odbyło się w mieście 23 synody innowiercze. Stanisław Szafraniec mimo porzucenia wyznania katolickiego i przejścia na kalwinizm był człowiekiem tolerancyjnym. Katolikom pozostawił bowiem kościół św. Krzyża, gdzie też osiadło 6 księży katolickich z kościoła parafialnego, jednemu z nich (gdyż 5 zmarło) wypłacał nawet pensję roczną. Jak wynika z zeznań mieszczan secemińskich złożonych w 1633 roku drewniany kościółek św. Krzyża później spłonął, a znajdował przy ulicy Krakowskiej (obecnie T. Kościuszki).

Po śmierci ostatniego z Szafrańców, Andrzeja (zm. 1608), Secemin wraz z przynależnymi wsiami przeszedł w ręce rodziny jego matki, Anny Dembińskiej herbu Rawicz. Następnie stał się własnością jej bratanka, Aleksandra Seweryna Dembińskiego, który w 1617 roku oddał kościół parafialny katolikom. W 1632 roku majątek secemiński odziedziczyła córka Aleksandra Seweryna Zofia, która wychodząc za mąż za Jana Samuela Czarnockiego herbu Lis wniosła mu go w posagu. W rękach Czarnockich Secemin pozostał aż do 1788 roku.